
Portret Joachima Bludowskiego Młodszego ze zbiorów Muzeum Śląska Cieszyńskiego.
Zbierając materiały o Orłowej i jej właścicielach natrafiłem w „Herbarzu szlachty śląskiej” z 2002 roku (tom I) na informację o Joachimie Bludowskim „ barwnej postaci” w XVII wieku.

Ponieważ przodkowie mojej prababci Julii i praprababci Heleny (obie z domu Firla) wywodzili się z Orłowej, postanowiłem przyjrzeć się bliżej jak luteranom z Orłowej i Łaz udało się, w czasach kontrreformacji, zachować wiarę i wytrwać przy luterskim wyznaniu na włościach należących do ateisty.
Bludowscy w Orłowej pojawiają się w 1615 r. kiedy to Joachim, syn Kacpra Bludowskiego z Dolnych Bludowic, kupuje Orłową i Łazy od Wacława Cygana. Był on dowódcą wojskowym króla polskiego Zygmunta III Wazy. W 1620 r. żeni się z Marią Czelo z Czechowic. Umiera w 1638 r. Majątek przejmuje ich syn Karol Henryk, który żeniąc się w 1646 r. z Magdaleną Kloch z Kornic na Bestwinie dołączył do niego jeszcze Grodziszcze. W 1656 r. urodził się im syn Joachim (zw. Młodszym), nasza „barwna postać”. Joachim Młodszy poświęcił się nauce. W wieku 16 lat poszedł na studia. W 1692 r. ożenił się z Heleną Rosiną von Heugel, która urodziła mu 4 synów i 7 córek, z których to większość dzieci zmarła. Była córką Hansa Heinricha v. Heugel na Guttwohn i Rotherinne (Dobrzeń) w Księstwie Oleśnickim. Joachim Bludowski posiadał w tym księstwie majątek Biele (Bielawa gm. Długołęka). Po śmierci Heleny Rosiny, Joachim zawarł w 1707 r. drugie małżeństwo z Johanną Christianą Wüttke von Wüttgenau, z którego pochodziło dwóch synów i trzy córki. Zmarł 1 lipca 1720 r. w Orłowej, w wieku 66 lat. 5 miesięcy wcześniej jego córka Susanna Elisabeth wyszła za mąż za Kaspra Marklowskiego z Żebraczy na Górnych Bludowicach. W 1724 r. druga córka z pierwszego małżeństwa, Helena Sidonia wyszła z mąż za pastora z Cieszyna Johanna Adama Steinmetza. Na ślub szlachcianki z osobą niższego stanu musiał zgodę wydać cesarz, na którą czekało się kilka lat. Adam Steinmetz został zatwierdzony na pastora w kwietniu 1720 r. Majątek, po uzyskaniu pełnoletności, przejmuje Ernst Lebrecht Bludowski, syn Joachima z drugiego małżeństwa, który 20 października 1738 ożenił się z Elisabeth Constancją Marklowski z Simoradza, córką Adama Wacława Marklowskiego z Żebraczy, pana na Simoradzu i Pawłowicach. W 1748 r. nabywa majątek Marklowice Górne w państwie wodzisławskim. W latach 1758 – 1774 sprawował urząd hetmana (starosty) ziemskiego Mniejszego Państwa Stanowego Wodzisław (Loslau). Portrety Ernsta i jego żony znajdują się w galerii zasłużonych wodzisławian w miejskim Muzeum.
Informacje o życiu Joachima Bludowskiego pochodzą z „ Schlesischer Curiositäter” Johanna Sinapiusa, czyli dwutomowej heraldycznej księgi Śląska wydanej w 1720 r. (I tom) i pośmiertnie w 1728 r. (II tom).


Johann Sinapius urodził się 11 września 1667 r. w Tepli, na Słowacji. Był synem pastora luterańskiego, który z powodu kontrreformacji musiał opuścić rodzinne strony. Studiował w Halle i Lipsku. Po ukończeniu studiów przyjął posadę bibliotekarza i prorektora w gimnazjum książęcym w Oleśnicy (od 28.06.1692). Dwa lata później ożenił się z Marią Elisabeth Titz z Oleśnicy. W 1707r. przeniósł się do Legnicy, gdy zaproponowano mu stanowisko rektora legnickiej szkoły. Zmarł w Legnicy 5.10.1725 r.
Tekst Sinapiusa, oprócz informacji biograficznych, zawiera bardziej osobiste refleksje o postawie życiowej i ostatnich dni życia Joachima Bludowskiego. Sinapius pisał, że: „Bludowski wychodził z założenia, że świat jest surowy i często działa w ślepy sposób. I mówił, że człowiek rodzi się ateistą, później jest faryzeuszem, do czasu aż Bóg go uchwyci i da mu poznać łaskę Bożą i zostanie przez nią ułaskawiony, jak celnik. Na wiele lat przed śmiercią prowadził dysputy teologiczne. Jak był już złożony chorobą (opuchlina wodna) sporządził testament swego życia. Chór złożony z jego dzieci, przed jego śmiercią śpiewał mu dziękczynną pieśń: Już wystarczy, weź Panie ducha mego. Jak był chory miano mu ją często śpiewać. Ponieważ ciało jego było silne i krzepkie, więc biło w nim serce. Jak tracił siły, umacniał się w Panu, o którego łasce był przekonany i mówił wielokrotnie :Mój Jezus kocha mnie. I mówił do obsługujących dzieci: kiedyż spotkamy się tam, gdzie ja teraz odchodzę. I kiedyś po przebudzeniu się z męczącej drzemki, gotowy by odejść, zrobił to słowami: Oto, twój sługa odmieniony podąża do Pana.”
Nie wiem, czy autor „Herbarza” z 2002 roku miał dostęp do jakichś innych nieznanych źródeł o Joachimie Bludowskim. Ten tekst nie pisze o ateiście, ale o człowieku głęboko wierzącym, pietyście, który żył w czasach odradzania się luterskiej pobożności i związanych z tym sporów i polemik między ortodoksami i pietystami. A ponieważ był osobą wykształconą i posiadającą własne poglądy i przeżycia duchowe, więc dzielił się nimi i dyskutował z oponentami. Pieśń „Es ist genug” – Już wystarczy, weź Panie ducha mego, nie jest autorstwa Joachima. Słowa do tej pieśni napisał w 1662 r. Franz Joachim Burmeister a muzykę skomponował Johann Rudolf Ahle. W 1723 roku a więc już po śmierci Joachima Bludowskiego, Johann Sebastian Bach skomponował do tej pieśni chorał. Polskie tłumaczenie tej pieśni znalazłem w kancjonale ks. Roberta Fiedlera wydanym w 1859 r. (tzw. Cegiełka). Podstawą biblijną tekstu pieśni są słowa Eliasza (IKról. 19,4)” Dosyć już, Panie, weź życie moje, gdyż nie jestem lepszy niż moi ojcowie”.
- Dosyć tego! Weźmij ducha mego do swych Panie duchów! Rozwiąż mego ducha związanego! Wybaw od rozruchów tego, co pragnie Boga swego, który jest serca strapionego! Dosyć tego!
- Dosyć tego ucisku mojego! Przez grzech Adamowy, jestem struty, i wszystek zepsuty! ach, cale nie zdrowy! Grzech kala i oddala waszego mię czasu od Boga mojego. Dosyć tego!
- Dosyć tego, krzyża nieznośnego, który mię pokaził! Ach, ciężkiego dosyć krzyża mego, który mię poraził, tak że zawsze z płaczem twardego muszę pilnować łoża swego! Dosyć tego!
- Dosyć tego! wyprząż według swego, Panie spodobania! Jezus idzie, i owszem wnet przyjdzie! Dobra noc, o łkania! śpieszę się z kraju świata złego do raju w niebie spokojnego! Dosyć tego!
- Dosyć tego! czekam Pana mego, on zna serce moje. W tem cierpliwie, i owszem dufliwie poniosę te znoje, aż usłyszę Jezusa mego, łaskawie do mnie mówiącego: Dosyć tego!
Człowiek utrapiony raduje się na śmierć.
W notce biograficznej Johanna Sinapiusa zastanawia wyeksponowanie ostatnich dni Joachima i jego wiary, jakby był uczestnikiem tych wydarzeń. Być może ich drogi spotkały się w Oleśnicy. W 1692 r. Joachim żeni się ze szlachcianką z Oleśnickiego Księstwa, w tym samym roku do książęcego gimnazjum przybywa bibliotekarz Sinapius? Istnieje też druga możliwość. W przedmowie Sinapius wymienia Johanna Muthmanna, pastora kościoła Łaski z Cieszyna jako bliskiego współpracownika, który pomagał mu już przy pisaniu „Olsnographie”. Dla Muthmanna - pietysty życie i śmierć Joachima Bludowskiego musiały być mocnym świadectwem i może zasugerował Sinapiusowi, by umieścił ten opis w biografii Bludowskich.

M.Sch.
|