Zapraszamy na

nabożeństwa

świąteczne!
*
WIGILIA godz. 10:15
*
I św. Bożego Narodzenia
godz. 10:15
*
II św. Bożego Narodzenia
godz. 8:15

Informacje Parafialne

- W pierwszą niedzielę miesiąca Nabożeństwo spowiednio-komunijne o godzinie 8:15

- W pozostałe niedziele i święta Nabożeństwa o godzinie 10:15

- Podczas nabożeństwa   odbywają się zajęcia szkółki niedzielnej dla dzieci w sali parafialnej

- Spotkania Koła Pań w 1 sobotę miesiąca

- Godzina Biblijna w każdy wtorek o godz. 18:00

- Spotkania młodzieży w każdą sobotę o godzinie 17:00

- Lekcje religii odbywają się według ustalonego planu

---------------------------------------------

- Nr konta Parafii: Bank Spółdzielczy Wodzisław Śl.

Kod SWIFT: POLUPLPR

79 8468 0000 0010

0000 0680 0001

 

500 lat REFORMACJI

Koloniści na ziemi wodzisławskiej Drukuj Email

Drodzy czytelnicy!

Chciałbym przybliżyć Wam historię pierwszych parafian kościoła na Maruszach, czyli naszych przodków po mieczu, kądzieli i w wierze.

Kościół powstał w kolonii Dyhrngrund założonej w 1776 roku. Trudno określić długo trwała budowa. Pierwszy proboszcz przybył na Marusze z początkiem roku 1779. Być może kościół już wtedy stał. Do tego czasu opiekę duchową nad kolonistami prawdopodobnie sprawował pastor Zygmunt Bartelmus z Pszczyny. Filarami parafii były najliczniejsze kolonie z ewangelickimi kolonistami, czyli Marusze (Dyhrngrund) i Podbucze (Friedrichsthal). Znamy listy z kolonistami, postaramy się prześledzić, którzy z nich byli ewangelikami, skąd przybyli i gdzie się rozeszli. Prześledzimy też późniejsze fale emigracji i ich losy.

Swoją wędrówkę w przeszłość rozpocznę od swojego przodka „po mieczu”, ale śledząc jego losy i pozostałych kolonistów zobaczymy jak bardzo one się  splatają i tworzą naszą wspólną historię. Ich Heimaty (małe ojczyzny), górskie krainy z leśnymi kościołami, w których przetrwali czasy kontrreformacji są naszymi hajmatami, naszym dziedzictwem.

Na liście kolonistów z Friedrichsthal (Podbucze) na pozycji 26 widnieje nazwisko Scheithauer Michael. Urodził się w 1748 roku w Kleinbressel (Vraclavek). Jego żoną była Estera Bartelmus, urodzona 1758 roku w Rozumicach. Ich ślub odbył się 30 kwietnia 1777 roku w kościele w Rozumicach.

W 1779 rodzi się ich pierwszy syn Friedrich, później Johann, Gottlieb, Franz i Godfried. Friedrich i Johann żenią się z córkami Jozefa Paschke, bauera z Roesnitz (Rozumice). Franz też ma żonę z Rozumic: Magdalenę Muecke, która jako dziecko przybyła z rodzicami w 1812 roku na Podbucze. Gottlieb (Unteroffizier) nie miał dzieci a Godfried zmarł w wieku 5 lat. Na ojcowiźnie pozostaje Friedrich, Johann i Franz kupują gospodarstwa po sąsiedzku. Johann i jego żona Susanna zd. Prochaska (Kaske) umierają w przeciągu 1,5 roku pozostawiając nieletnie dzieci, które „znikają” z ksiąg parafialnych. Udało mi się, jak na razie, odnaleźć Matthiasa (ich syna urodzonego w 1826 r.), który zmarł w Berlinie w 1915 roku. Jako pierwsi Podbucze opuszczają synowie Friedricha. W 1845 r.Friedrich (syn Friedricha) żeni się w Godowie z Johanną Folwarczny, wdową po Paulu Chlebik, w 1847r. Wilhelm żeni się z Johanną Folwarczny, wdową po Andreasie Turoń z Moszczenicy, a w 1849r. w Gołkowicach Mattheus z Magdaleną Jarzynka. W 1879 r. Ludwig, syn Friedricha z Godowa żeni się z Marianną zd. Bystroń i osiada na Maruszach. Na cmentarzu jest tablica nagrobna Ludwiga Scheithauer jednak daty urodzenia i zgonu są rozbieżne z datami w księgach parafialnych. Siostra Ludwiga, Johanna wychodzi za mąż (1870r.) za Josepha Kruegera i w roku 1885 kupują od Johanna Schuetz gospodarstwo na Maruszach (Grundbuch nr 13) i tam urządzają zajazd. Na cmentarzu zachował się ich grób. Jednak najwcześniej na Maruszach zawitała ich siostra Karolina, która w 1876 r. wyszła za mąż za Johanna Tanneberg (Tanenberger) Ich grób także się zachował.  Karol, syn Ludwiga i Marianny, w 1906 roku żeni się w Radoszowach z Martą z d. Schymik i to kolejny kierunek migracji.  Na Podbuczu pozostają dwaj synowie Friedricha: Gottlieb i Johann, oraz synowie Franza: Franz i Gottlieb. Gospodarstwo po ojcu Friedrichu przejmuje Gottlieb, dwukrotnie się żeni, jednak nie pozostawia następcy, a jego druga żona Magdalena Waniek ze Steuberwitz (Ściborzyce Wlk.), po jego śmierci wychodzi za mąż za Johanna Karzełka z Goldmannsdorf (Bzie) i opuszcza Podbucze. Johann (Gerichtsscholz) posiada na Podbuczu dwa gospodarstwa kolonistów, lecz też nie pozostawia syna. Córka Marianna, z małżeństwa z Franciszką zd. Jordan, wychodzi za mąż za Józefa Pieczkę z Marusz, a córka Paulina, z drugiego małżeństwa wychodzi za mąż za Wilhelma Martschin z Kokoszyc. Druga żona Johanna, Susanna zd. Gotzmann, po śmierci męża sprzedaje gospodarstwa na Podbuczu. Na początku XX wieku w rodzinnych stronach pozostają już tylko potomkowie Franza. Najstarszy syn Gottlieb przejmuje gospodarstwo swojego dziadka Gottlieba Muecke. Pierwsza żona, Theresia Kremser z Roesnitz umiera do roku po ślubie, dwa tygodnie po śmierci ich syna. Gottlieb żeni się po raz drugi z Julianną  z d. Jordan. Ich syn Franz II żeni się w Niewiadomiu z Franciszką zd. Kowalski. Gospodarstwo przejmuje córka Franziska, która wychodzi za mąż za Jozefa Bystroń. Franziska umiera w 1900 roku pozostawiając trójkę dzieci.  Średni syn Franza, także Franz przejmuje gospodarstwo ojca. Żeni się z Heleną z d. Firla (ich grób znajduje się na cmentarzu na Maruszach). Ich najstarszy syn Franz ma gospodarstwo w centrum Krostoszowic (Halbbauer), Paul żeni się w Ruptawie, Marianna wychodzi za mąż za Heinricha Wilhelma Jurczyka z Romanshof (Obszary), Luiza wychodzi za Józefa Thomann z Krostoszowic a na gospodarstwie pozostaje najmłodszy Alois, który żeni się z Julią z d. Firla. Warto może jeszcze dodać, że najmłodszy syn pierwszego Franza, Johann żeni się w 1857 roku w Ruptawie z Johanną Marek, rodzą mu się same córki, jednak w roku 1890 żeni się tam (Ruptawa) jego bratanek Paul (wspomniany już wcześniej syn Franza) z Karolą Firla, córką Paula i Antonii. Swoją wędrówkę genealogiczną kończę na początku XX wieku, by dalej zainteresowani mogli kontynuować rodzinną wędrówkę w własnym zakresie.

Wspomniany już wcześniej Józef Bystroń, po śmierci swojej żony Franciszki z d. Scheithauer, żeni się z Pauliną z d. Jarzyna z Gołkowic. Mają oni dziesięcioro dzieci, (w tym dwukrotnie bliźnięta) i to wśród nich wielu naszych parafian ma swoich rodziców, dziadków i pradziadków. Prześledźmy więc rodowód Józefa Bystronia, urodzonego w 1867 roku na Maruszach.

24 kwietnia 1789 roku w Dolnych Bludowicach (Zaolzie) przychodzi na świat Georg Bystroń, syn Georga i Heleny Koschtół.  W Bludowicach, w tamtejszym kościele ewangelickim, żeni się 7 lipca 1811 roku z Heleną Ballon, córką Michaela B. z Dolnych Bludowic. W pażdzierniku 1820 roku kupują na Maruszach działkę nr 14 od kolonisty Jonka (Johann) Kubitza, jednak, w którym roku przeszli na „pruską stronę” na razie nie udało mi się ustalić. W 1832 roku rodzi się ich syn Joseph, który w 1857 roku żeni się z Magdaleną Jergas ze Skrbeńska i przejmuje gospodarstwo po zmarłym ojcu. W tym domu na Maruszach rodzi się Józef, który żeni się na Podbuczu z Franciszką z d. Scheithauer a po jej śmierci z Pauliną z d. Jarzyna. W tym domu też w 1880 roku rodzi się Wilhelm, który żeni się z Luisą z d. Chmiel. Bystroń to bardzo popularne nazwisko i przedstawiciele tego rodu byli już dużo wcześniej na terenie parafii wodzisławskiej i golasowickiej i ta krótka genealogia nie wyczerpuje tematu.

Następnym rodem, którego losy chciałbym przedstawić jest ród Firla (Fierla). Jednak znowu ograniczę się tylko do „linii maruszańskiej”.

28 lipca 1832 w Gołkowicach z Marianną Schlachta żeni się Paul Fierla, syn młynarza z Ruptawy. Michael Fierla, ów ruptawski młynarz urodził się 1 września 1775 roku w Orłowej na Zaolziu. W 1797 roku żeni się w golasowickim kościele z Marią z d. Marek. Umiera w wieku 82 lat w Ruptawie pozostawiając córkę i dwóch synów; m.in. Paula urodzonego w 1810 roku. Paulowi i Mariannie rodzi się m.in. w 1835 roku  Helena, która wychodzi za mąż za Franza Scheithauer (o nich już wspominałem) oraz w 1842 roku Karl, który w 1868 roku żeni się w Godowie z Józefą Gwoźdź, córką Johanna i Józefy z d. Mach. W tej rodzinie w 1889 roku urodził się Theodor, który ożenił się z Pauliną z d. Jurczyk(grób na Maruszach). Theodor, w drodze zamiany ze swoją siostrą Sophie, wdowie po Emilu Krueger i bratem Ludwigiem, wszedł w posiadanie zajazdu (Gasthaus) na Maruszach.

 

Kolejnym rodem związanym z naszą parafią są Jurczykowie. Na liście kolonistów z Romanshof (Obszary) pojawia się Joseph Jurczyk, jednak w naszych księgach parafialnych (tych, które istnieją) nie pojawia się o nim żadna wzmianka. Natomiast w rybnickiej księdze ślubów z roku 1805 jest wpis o ślubie Lorenza (Wawrzyniec) Jurtczik, górnika (Bergmann) z Biertułtów (Birtultau) z panną Susanną Winkler, córką nieżyjącego już „brunatnego” huzara Ignatza Winklera. Ślub odbył się w katolickim kościele w Rydułtowach. W listopadzie 1834 roku, syn nieżyjącego już Lorenza, Friedrich Jurczick (Hauer in Grube Hoym) z Biertułtów żeni się w naszym kościele w Wodzisławiu z Józefą Gwóźdź, córką Georga Gwóźdź z Godowa. Friedrich miał 25 lat. W 1842 roku rodzi się im syn Heinrich Wilhelm Jurczyk (jego tablica nagrobna zachowała się w kawałkach).  Heinrich Wilhelm żeni się w 1878 roku z młodszą o 17 lat Marią (Marianną) Scheithauer z Podbucza. Mieli dwóch synów i cztery córki: Paulina wyszła za Teodora Firlę z Godowa, Laura za Alojzego Poloczka, Anna za Józefa Chmiela z Podbucza a Augustyna za Wilhelma Chodurę z Ruptawy. Na Maruszach są pochowani również bracia Heinricha Wilhelma. Stoi okazały nagrobek Eduarda Jurczyka, jego żony Johanny z d. Ludwig i córki Marii oraz tablica nagrobna Augusta Jurczyka.

Kolejnym kolonistą, którego dzieje chciałbym omówić jest Godfried Jordan. Był na liście kolonistów z Friedrichsthal (Podbucze). Działka nr 6.Pochodził ze Śląska Opawskiego (Gotschdorf). 10 września 1750 roku w Kreuzburgu (Krizova) urodził się Godfried, syn Michaela Jorde i Anny Marii. Ożenił się 13 stycznia 1777 roku w Rozumicach z Elisabeth, córką Andreasa Gruner z Rozumic.

Zmarł we wrześniu 1808 roku w wieku 58 lat, natomiast jego żona Elisabeth z d. Gruner zmarła w wieku 82 lat w listopadzie 1828 roku. On i jego synowie byli szewcami. Syn Georg ożenił się w 1808 roku z Theclą, córką Georga Schlensky, krawca z Dyhrngrund (Marusze). Młodszy syn Matheus ożenił się z Franziską z d. Piprek i mieszkał poza parafią wodzisławską, gdyż nie ma żadnych wpisów o jego ślubie czy narodzinach dzieci. Wraca na Podbucze w 1812 roku i obejmuje gospodarstwo po nieżyjącym ojcu. Rok 1837 był szczególny; w kwietniu ożenił się Johann z Elisabeth Muecke, on objął gospodarstwo po ojcu. Latem ożenił się powtórnie wdowiec Matheus z wdową Johanną Gwóźdź z d. Koch a w listopadzie syn Franz ożenił się z siostrą szwagierki, Cathariną Muecke. Na Podbuczu pozostaje Johann, Franz posiada gospodarstwo w Krostoszowicach, tam rodzi się jego syn Franz i wnuk Eduard, jednak już w XX wieku przeprowadzają się do Skrzyszowa. Najmłodszy z synów Matheusa, Matthias żeni się z Marianną z d. Sikora, wdową po Józefie Tannebergu i przenosi się na Marusze. Na Maruszach z Johanną, córką Karla Krockera żeni się Franz, syn Johanna z Podbucza.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o pochodzeniu dwóch rodów.

W styczniu 1804 roku na Maruszach z Marianną, najstarszą córką kolonisty Andreasa Habrechta z Gotschdorfu, żeni się Dawid Tannenberger, emigrant z Moraw (Zauchenthal – Suchdol nad Odrą). W 1879 roku w Kokoszycach zmarł Andreas Martschin, urodzony w 1796 roku w Roesnitz, syn Carla i Rosalie. To są pierwsi przedstawiciele rodów Tanneberg i Martschin w naszej parafii.

Może warto jeszcze wspomnieć historię, która wydarzyła się w Suchdolu 80 lat wcześniej. W 1724 roku opuściło te tereny kilka rodzin protestanckich (bracia morawscy), których zaprosił do swoich posiadłości w Łużycach hrabia Mikołaj von Zinzendorf. Pomiędzy emigrantami był też Dawid Tannenberger, który z Herrnhut wyjechał jako misjonarz do Ameryki Północnej. Jednym z pierwszych nawróconych Indian był Tschoop, który stał się pierwowzorem postaci Chingachgooka z powieści „Ostatni Mohikanin” Wiliama F. Coopera.

Można oczywiście dojść do stopnia pokrewieństwa między tymi dwoma Dawidami, ale ważniejszym jest chyba uświadomienia sobie, że jesteśmy spadkobiercami  wielkiego dziedzictwa Reformacji na naszej ziemi, czyli pogranicza śląsko – morawskiego, dorzecza górnej Odry. Na „naszej ziemi” Reformacja została wzbogacona o tradycję waldensów,  husytów i braci morawskich i taka przetrwała w leśnych i górskich enklawach czasy kontrreformacji. Jako potomkowie kolonistów fryderycjańskich nie jesteśmy kimś obcym z Austrii czy Niemiec ale jesteśmy stąd, ze Śląska.

Marian Scheithauer.